Ziebięcki umarł. Pracował na kolei 20 lat. Tłumaczył się, że nie chciał stracić reputacji. Dobrze, że umarł.
Ziębicki.
Miałem sen jak to się robi na Mundialu kontra powojenna Polska i reprezentacja Orłów Polskich. Puchar całusów. Tak to można nazwać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz